Analiza kliku prac zbiorowych z pedagogiki, psychologii i socjologii utwierdza mnie w przekonaniu iż socjalizacja i wychowanie ujmowane są w kategoriach procesu socjohistorycznego, z tym że wielokrotnie częściej w kategoriach procesu socjohistorycznego ujmuje się socjalizację, a jeżeli mowa w tej kategorii o wychowaniu to, a) wzmianka o tejże funkcji wychowania jest rzadka, b) kojarzy się raczej z historią zinstytucjonalizowanych sposobów edukowania. Można zatem dodać, że socjalizacja jest zjawiskiem socjohistorycznie płynnym a wychowanie jest zjawiskiem socjohistorycznie skokowym. Socjalizacja ujmowana w kategorii socjohistorycznej daje poznać model kulturowych zmian zachodzących w strukturze i funkcjonowaniu społeczeństwa, a wychowanie ujmowane w kategorii socjotechnicznej daje poznać zmiany zachodzące w metodyce pedagogicznej i psychospołecznych relacjach międzyludzkich. Socjalizacja i edukacja w procesie socjohistorycznym mają charakter uzupełniający się, z tym że poznanie socjalizacji daje podstawę ku temu aby móc podjąć się działania zmierzającego do wprowadzenia zmian w sposobie wychowywania społecznego, zmian, które będą mogły w coraz lepszy sposób kontrolować proces socjalizacji jednostki w społeczeństwach.
Teoria pedagogiki opiera się na naturze (ekologii), która daje wszystko człowiekowi łącznie z tym, że umożliwia rozwój jego świadomości, z jaką następnie człowiek bierze część tego co dostaje od ekologii i powstałej na niej kulturze. Jednak człowiek staje się człowiekiem wtedy i tylko wtedy kiedy żyje wśród ludzi bowiem, „człowiek nie rodzi się ludzkim. Dopiero powoli pracowicie przez pożyteczne styczności, współdziałanie i spory ze swymi bliźnimi, nabiera on wybitnych znamion natury ludzkiej”1. Socjalizacja jest to zatem proces, którego rozpoznawaniem zajmują się nie tylko pedagodzy, ale filozofowie, socjologowie, psycholodzy i inni. przedstawiciele nauk humanistycznych, jest to bowiem ekologicznie uwarunkowany byt gatunku ludzkiego, dany na tę chwilę, obarczony dorobkiem przeszłości i obciążony wyobrażeniem o przyszłości. Tym samym człowiek jest poddawany wieloaspektowo uwarunkowanej socjalizacji. Psychika człowieka rozwija się biologicznie ale i kulturowo za sprawą wieloaspektowych relacji.
Dzięki takim bodźcom środowiskowym, jak: znaki, mowa, myślenie, kontakt z pokrewnymi jednostkami (zwłaszcza matką), sąsiedztwem, obyczajami czy religią, kształtuje się świadomość bycia człowiekiem i człowiek zyskuje charakter społeczny, tzn. taki dzięki któremu gatunek ludzki dokonuje reprodukcji na bazie tradycji kulturowej.
Człowiek poprzez przebywanie w ludzkim środowisku ulega tożsamościowemu określeniu się.2 „Teoria socjalizacji koncentruje się na tym, w jaki sposób i w jakim zakresie procesy i struktury społeczne, kulturowe czy ekonomiczne kształtują osobowość człowieka”3 Socjalizacja to zatem proces uznania na drodze umowy, „społecznych norm, wzorów i wartości oraz ról i idealnych modeli pod permanentnym naciskiem (…) różnych konkretnych społecznych grup i układów środowiskowych”4 Podobnie socjalizację definiuje J. Szczepański, który widzi w niej „część całkowitego wpływu środowiska, które wprowadza jednostkę do udziału w życiu społecznym, uczy ją zachowania według przyjętych wzorów, uczy ją rozumienia kultury, czyni ją zdolną do utrzymywania się i wykorzystywania określonych ról społecznych”5 To co czyni socjalizację prosem historycznie uwarunkowanym jest fakt, iż jej proces zdeterminowany jest stosunkami społecznymi zachodzącymi między starszymi a młodszymi jednostkami. Za podstawę socjalizacji uznać można bowiem kształt i charakter tych relacji. Nowo narodzone dziecko aby stać się człowiekiem wymaga obecności matki (żeby nie powiedzieć innego człowieka). Matka należy do generacji wyprzedzającej, obecnie panującej, co czyni zwłaszcza z niej „centralny ośrodek zmysłowego postrzegania i stymulatora pierwszych uczuć dziecka”6 Matka jako kulturowo ukształtowana biologiczna jednostka stymuluje i przekształca bodźce świata zewnętrznego, jest tym samym organem socjalizującym przez którego przepuszczane są te bodźce środowiskowe, które nie są szkodliwe dla dziecka, a więc bodźce które wpłyną na przyszły obraz jego ludzkiej psychiki. Rozbudzonej ciekawości poznawczej młodego człowieka przekazuje się poprzez komunikację te wzorce, które starsze pokolenie zna i oczekuje, że pozytywnie wpłyną na długość życia potomstwa.
Przekazuje się zatem tradycję, zgromadzoną dotychczas wiedzę, umiejętności, sposób działania, myślenia i czucia, a także przedstawia się dziecku otaczający go świat, w sposób już mniej bezpośredni, mniej emocjonalny, przyrównując go do najważniejszych jego właściwości, jakimi są role i funkcje społeczne. Zaprezentowanie młodemu człowiekowi świata za sprawą osobistej komunikacji będzie dawać mu poczucie przynależności i określoną (na wzór najbliższych) tożsamość.7 Tym sposobem poszczególne jednostki, jak i całe generacje, zostają włączone jako kolejne ogniwa na drodze socjalizacji ludzkiego bytu do formy coraz to doskonalszej.
Wychowanie natomiast „to instytucjonalne kształtowanie osobowości dziecka w ramach stosunku wychowawczego według przyjętego w grupie ideału wychowawczego”8 Jako proces socjohistoyczny znajduje swoje uzasadnienie w tym, że „9model dziecka i poglądy ludzkości na potrzeby dziecka i sposoby wychowania go są historycznie i kulturowo uwarunkowane” Pedagodzy socjologowie i psychologowie dążą do zmiany metod nauczania, jakie wymuszane są przez zmiany w strukturze i funkcjonowaniu społeczeństwa (czyli w obszarze socjalizacji). Przemyśleniom ulegają pojęcia wychowawcze, zmianie ulegają przedmioty, czas trwania i refleksje nad złożonością i komplikacją procesu wychowania, aby dopasować go do warunków socjalizacji.
Mając na myśli wychowanie, człowiek/pedagog powinien mówić o zarządzonym celu, za sprawą którego będzie podejmował próbę wpływania „na rozwój osobowości innych ludzi”10. Wychowanie to zaplanowane, zorganizowane, kierowane i kontrolowane elementarne zadania, które łącząc się mają dać wynik w postaci jednostki wychowanej do społecznie przyjętych norm światopoglądowych. Wychowanie jest zatem działaniem wychowawczym podejmowanym „tu i teraz” a zatem pod wpływem danego czasu i danego miejsca.
Wychowanie jest jedynie częścią z tego co może mieć wpływ na społeczny charakter jednostki. To co znajduje się poza kontrolą wychowawcy, a także i w gruncie rzeczy to co ma do zaproponowania w danym czasie wychowawca, to wszystko składa się na proces socjalizacji.
„Wychowanie opisuje jedynie część wpływu społecznego na rozwój osobowości, który wchodzi w pojęcie socjalizacji, czyli ma świadomy i celowy wpływ”11 Reszta wpływów środowiskowych to te czynniki, niejako z którymi pedagodzy/wychowawcy poradzić sobie jeszcze nie zdołali, dlatego też nauczyciel oprócz tego że winien być pedagogiem, powinien być też świetnym socjologiem, którego to właśnie rolą jest błądzenie po omacku wśród elementów nie odkrytych jeszcze wzorów socjalizacji.
Niemniej jednak ciągły rozwój pedagogiki pozwala nauczycielom mieć nadzieję na przejęcie kontroli nad nieodkrytymi jeszcze czynnikami, nadzieja ta obejmuje odkrycie tego, co wpływa na rozwój człowieka, a co teraz jeszcze znajduje się poza jego świadomością. Zatem poprzez wychowywanie pedagodzy starają się przejąć kontrolę nad socjalizacją, co w podobny sposób można powiedzieć o politologach itp. podwykonawcach socjologii. To co znajduje się jeszcze poza świadomością, a nazywane jest tu tę częścią socjalizacji, która nie została jeszcze zbadana, nazywane jest także przypadkowością. Pedagodzy muszą zatem przyjmować filozofię, która będzie pozwalała układać świat w strukturalnie i funkcjonalnie uporządkowany, a to co pozostawać będzie poza świadomością będzie jeszcze dziełem przypadku ( ta koncepcja filozoficzna jest przeciwna choćby takim twierdzeniom, które ujmują świat jako chaotyczny zbiór, ślepo obijających się o siebie elementów).
„Proces socjalizacji i wychowania można określić jako dwubiegunowy, proces rozwoju osobowości jednostki, włączenie jednostki w społeczeństwo, proces w którym jednostka dostosowuje się i podporządkowuje społeczeństwu oraz proces w którym społeczeństwo zapewnia sobie istnienie i przetrwanie”12. Zatem człowiek ulega socjalizacji i kształci tę socjalizację poprzez wychowanie potomstwa w nowym duchu, w sposób dostosowany do zmieniających się uwarunkowań. Tym samym wychowanie jako czynność i socjalizacja jako podłoże kulturowe mają charakter zarówno represywny, ograniczają ramy rozwoju jednostki, jak i uwalniający z dzikości, pozwalający jednostce na stawanie się człowiekiem (w dotychczas odosobnionej historii każda kultura i rozwój „wyższych potencjałów była opłacona represją potencjałów instynktu na korzyść nadwładzy społecznej”13).
Konieczne jest zatem władcze kierowanie i kontrolowanie procesu socjalizacji za sprawą wychowania. Starsze jednostki kształcące młode i przyczyniają się do postępu ludzkości w stronę utopijnej nieśmiertelności i niedoskonałości. Zmienność socjalizowanego środowiska społecznego, zmienność kulturowa, czasowa, przestrzenna sprawia, że wychowanie jako czynnik kształtujący proces socjalizacji musi reagować na zmiany w procesie socjohistorycznym (sterowanie socjalizacją poprzez wychowanie). Jest to zwłaszcza tak ważne wtedy, kiedy dochodzi do bardzo dużych zmian strukturalnych i funkcjonalnych w obrębie kultury społecznej. Z takimi mniej rewolucyjnymi przemianami mamy do czynienia niemal na co dzień, niemniej jednak są i takie zmiany na które naukowcy mówią w kategoriach dotąd niespotykanych. Tak też dzieje się w wypadku systemu socjalizacji, który to system ulega pokoleniowej przemianie. Za sprawą postępu technologicznego następują dużo szybsze zmiany społeczne, jednostki młodsze stają się autorytetami dla osób starszych, różnorodność i łatwość w dokonywaniu zmian czynią tradycję rzeczą nabytą, która wyzbyta zostaje z dotychczasowych funkcji reprodukcyjnych. Więź jednostki ze społeczeństwem ma płytszy charakter, przywiązanie do kultury i tradycji zanika, a zatem socjalizacja staje się coraz trudniejsza, coraz mniej sprawna. Brak socjalizacji społecznej czynić zmianę kierunku rozwoju w stronę regresu, pojawiania się pierwotnego instynktu wśród ludzi. Socjohistoryczną rolą wychowywania jest reagowanie na tego typu zmiany i wprowadzanie zmian w zinstytucjonalizowane metody nauczania, które to byłyby odpowiednie do zmian w kulturowym środowisku bycia człowieka. Socjohistoryczną funkcją wychowania jest możliwość radzenia sobie człowieka w nowych warunkach środowiskowych za sprawą nabytego doświadczenia naukowego.
1R.E. Park, E. Bergess, Wprowadzenie do nauk socjologii, Poznań 1921, za: R. Miller, Socjalizacja, wychowanie, psychoterapia, PWN, Warszawa 1981, s. 13.
2L.S. Wygotski, Narzędzia i znaki w rozwoju dziecka, PWN, Warszawa 1978, za: R. Miller, Socjalizacja, wychowanie, psychoterapia, PWN, Warszawa 1981, s. 16.
3R. Borowicz, Socjalizacja [w:] Encyklopedia socjologii, t. 4, Warszawa 2002, s. 43, za: Z. Pucek, Pokoleniowy wymiar socjalizacji i jego ewolucja,[w:] Z. Pucek (red.), Stare i nowe koncepcje socjalizacji, Dylematy tożsamości, Krakowska Szkoła Wyższa im. Frycza Modrzewskiego, Kraków 2007, 47.
4Z. Pucek, Pokoleniowy wymiar socjalizacji i jego ewolucja,[w:] Z. Pucek (red.), Stare i nowe koncepcje socjalizacji, Dylematy tożsamości, Krakowska Szkoła Wyższa im. Frycza Modrzewskiego, Kraków 2007, 47.
5J. Szczepański, Elementarne pojęcia socjologii, PWN, Warszawa 1970, za: R. Miller, Socjalizacja, wychowanie, psychoterapia, PWN, Warszawa 1981, s. 16.
7Z. Pucek, Pokoleniowy wymiar socjalizacji i jego ewolucja,[w:] Z. Pucek (red.), Stare i nowe koncepcje socjalizacji, Dylematy tożsamości, Krakowska Szkoła Wyższa im. Frycza Modrzewskiego, Kraków 2007, s. 48.
8J. Szczepański, Elementarne pojęcia socjologii, PWN, Warszawa 1970, za: R. Miller, Socjalizacja, wychowanie, psychoterapia, PWN, Warszawa 1981, s. 22.
10Mojca Kovac Sebart, Socjalizacja i wychowanie: dwubiegunowość procesów, przeł. A. Kozłowska, [w:] Z. Pucek (red.), Stare i nowe koncepcje socjalizacji, Dylematy tożsamości, Krakowska Szkoła Wyższa im. Frycza Modrzewskiego, Kraków 2007, s.93.
11Hurrelmann K. Einfuhrung in die Sozialisationstheorie, Basel 1986, za: Mojca Kovac Sebart, Socjalizacja i wychowanie: dwubiegunowość procesów, przeł. A. Kozłowska, [w:] Z. Pucek (red.), Stare i nowe koncepcje socjalizacji, Dylematy tożsamości, Krakowska Szkoła Wyższa im. Frycza Modrzewskiego, Kraków 2007, s. 93.
12Mojca Kovac Sebart, Socjalizacja i wychowanie: dwubiegunowość procesów, przeł. A. Kozłowska, [w:] Z. Pucek (red.), Stare i nowe koncepcje socjalizacji, Dylematy tożsamości, Krakowska Szkoła Wyższa im. Frycza Modrzewskiego, Kraków 2007, s.98.
13Zizek S., Pet predavanja a problemih teorije fetisizma iz sole Sigmunda Freuda [w:] S. Zizek (red.) Problemi teorije fetisizma, Beograd 1985, za: Mojca Kovac Sebart, Socjalizacja i wychowanie: dwubiegunowość procesów, przeł. A. Kozłowska, [w:] Z. Pucek (red.), Stare i nowe koncepcje socjalizacji, Dylematy tożsamości, Krakowska Szkoła Wyższa im. Frycza Modrzewskiego, Kraków 2007, s.93.