Ludzie żyją w zbiorowości zróżnicowanej pod wieloma względami. Oprócz zróżnicowania terenu, na którym tworzą się skupiska ludzkie, społeczeństwa te są zróżnicowane względem siebie, a także maja różne wewnętrzne struktury. W dużej zborowości tworzą się liczne, większe i mniejsze grupy zróżnicowane pod kątem roli i funkcji jakie pełnią w systemie społecznym, ale także pod względem statusu ekonomicznego i kulturowego.
Społeczność składa się także z jednostek pozbawionych statusu społecznego, czyli osób bez przynależności i akceptacji większej ilości grup. Istnienie tych ludzi nie mieści się w ogóle normatywnych stosunków społecznych, jakie tworzą się między ludźmi pozostającymi we wzajemnych stosunkach wynikających z ich udziału w procesach produkcyjnych.1
Ludzie pozbawieni statusu społecznego nie są traktowani w sposób dosłowny, a w mniemaniu większości zasługują na określenie obywatela drugiej kategorii. Ci odtrąceni członkowie społeczności nie są brani pod uwagę, jako jednostki istotne w realizacji zadań dotyczących funkcjonowania danej społeczności. Należy nadmienić, że funkcjonowanie społeczności zostanie zakłócone bez osób podejmujących się najcięższych i najbardziej niewdzięcznych zawodów, a także osób o niskim statusie społecznym. Tu jednak mowa jest osobach wyalienowanych ze społeczności i pozbawionych owego statusu.
W realiach życia społecznego są to zatem ludzie usytuowani na końcu łańcucha akceptowalnych zachowań, norm i wartości, tzn. m.in. osoby oddające się nałogom i tym samym uzależnione od alkoholu i narkotyków, a także osoby bezdomne nie podejmujące się pracy. Tacy ludzie pozbawieni są ogólnie przyjętego statusu społecznego i nie uczestniczą w środowisku zawodowym, lub też ich uczestnictwo w nim ma charakter marginalny i tym samym łatwo zastępowalny.2
Osoby wykluczone to jednostki, które nie mieszczą się w ogólnie współcześnie przyjętej strukturze społecznej. Mają zatem ograniczone do minimum powiązania z tą strukturą i nawiązują dłuższe kontakty z jednostkami sobie tożsamymi, które również nie należą w pełni do tej struktury społecznej. Obecność tych ludzi w społeczności jest zbędna i kłopotliwa, a funkcjonowanie społeczeństwa bez tego typu elementu nie spowoduje zachwiania struktury, a nawet brak tego typu jednostek stanowiłoby dla struktury możliwość efektywniejszego działania (w tym miejscu trzeba jednak założyć, że ten czynnik nie może ulec całkowitej eliminacji, bo rozrost środowiska przyczynia się do powstawania nowych właściwości struktury). Są to zatem jednostki przynależące do grup, które stoją na drodze postępowi i dalszej budowie kroczącego do przodu społeczeństwa. Zbyt duży przyrost jednostek o braku statusu społecznego może być oznaką niedostosowania się konstrukcji społecznej do rzeczywistości i zachwiać, a nawet zburzyć panujący ład społeczny i model gospodarczy.
Pozycja marginalna, czyli mniej istotna, mało ważna i uboczna w społeczeństwie może dotyczyć w szczególności osób nie posiadających statusu społecznego ze względu na ubogą ilość środków materialnych. Taki stan dyskryminuje te jednostki w opinii społecznej jako nie posiadające umiejętności do radzenia sobie w życiu, a także jako jednostki nie nadążające za kroczącymi zmianami w środowisku aktywności ludzkiej. Brak specjalizacji zawodowej lub brak stałego zatrudnienia przy braku środków materialnych dodatkowo dyskryminuje te jednostki z uwagi na brak przynależności klasowej. Natomiast zachowanie przestępcze, będące konsekwencją niedostosowania są dodatkowo czynnikiem dyskryminującym jednostkę jako prawowitego obywatela.
Zatem, brak akceptacji może przychodzić z wielu stron i bardzo prawdopodobnym jest, że brak akceptacji na jednym poziomie relacji społecznych prowadzić będzie do braku akceptacji w innych grupach o wyższym statusie społecznym. Nie wykluczone pozostaje jednak twierdzenie, że w innych warunkach i przy innej strukturze społecznej jednostki te nie mogłyby znaleźć się w centrum relacji.
Problem braku statusu i marginalizacji bardzo dobrze unaocznia pod względem teoretycznym przykład z innych nauk przyrodniczych. Zróżnicowana struktura drzewostanu pokazuje, że w wyniku podziału liczby drzew w lesie pod względem różnych, typowych dla drzew cech, będzie można wyodrębnić w strukturze dominujące liczebnie drzewa. Jeżeli cecha ta jest akurat determinantą istnienia obrazu lasu w danym kształcie, to drzewa posiadające najmniejszą ilość tej cechy nie będą pełnić niezbędnych funkcji podtrzymujących tę strukturę i ich obecność ma marginalne znaczenie dla obrazu tego drzewostanu.
Podobny przykład mogący tłumaczyć specyfikę marginalizacji można odnaleźć w realiach społecznego funkcjonowania partii politycznych. Ugrupowania cieszące się współcześnie największym wyrazem poparcia są tym samym partiami, które spełniają pragnienia dominującej grupy obywateli. Inne grupy polityczne są marginalizowane w obecnym stanie świadomości kulturowej. Zmiana tej kultury, jak i zmiana pragnień szerszej rzeszy społeczności zostanie wyrażona w zmianie struktury partii znajdujących miejsce w sejmie i tym samym marginalizacji politycznej ulegną partie, które dotychczas sprawowały władzę.
Widać zatem, że struktura społeczna może zmiennie determinować marginalizację społeczną. Ale owy margines zawsze będzie wzbudzał w ludziach negatywne odczucia, takie jak lęk, pogardę i obrzydzenie. Jest to bowiem zawsze łamanie jakichś współcześnie przyjętych norm, nawet jeśli ogólnie przyjęte normy są nienormatywne. Dlatego na przykład palenie książek przez nazistów w owym czasie i przy owej strukturze społecznej było wartością godną naśladownictwa przez większą część społeczeństwa, ale dla co poniektórych grup w tamtej strukturze społecznej było to w dalszym ciągu zachowanie godne marginalizacji. Warto zatem zauważyć, że w jednym czasie i w jednej społeczności, różne grupy społeczne charakteryzują się specyficzną marginalnością i mogą mieć różną świadomość swojego statusu i zajmować wobec niego różne postawy (od buntu po akceptację) co w konsekwencji prowadzi do tak różnych zachowań.
W ujęciu modelowym można więc marginalizację społeczną powiązać z brakiem wyraźnego statusu społecznego i z budowaną przepaścią między grupami, z których grupa marginalizowana jest wykluczana z życia społecznego i celowo izolowana. Tworzą się więc w strukturze społecznej dwa przeciwstawne sobie środowiska będące wobec siebie w konflikcie, który cechuje się totalnie innym podejściem aksjologicznym. Wielopoziomowość konfliktu nigdy nie pozwoli dojść tym grupom do konsensusu. Wieczna opozycja nie oznacza jednak, że stan równowagi lub przewagi między tymi środowiskami jest stały. Jedno środowisko stanowi zatem centrum, które jest silne i ma poparcie większości, a drugie stanowi peryferiom życia społecznego, jest marginalizowane i słabsze pod względem ilościowym i jakościowym. Peryferiom jest zacofane i stanowi przyczółek dla grup wycofujących się z uczestnictwa w dominującym środowisku. Tym samym jednostki wchodzące w skład środowisk będących na peryferiom życia społecznego ulegają degradacji.
Jednakże przy rosnącej masie jednostek nieprzystosowanych do aktualnych warunków środowiskowych, peryferia mogą stać się dominującą częścią struktury społecznej i mogą przejąć władzę nad kreowaniem się wzorców kulturowych i stać się determinantem przyszłych dążeń ludzkich, spychając tym samym normatywne centrum do marginalnej roli w strukturze społecznej.
Warunki sprzyjające rozrastaniu się struktur dekadenckich to: rodzaj aktywności zawodowej nie dający stabilizacji i pewności społecznej, przynależność do grup mniejszościowych cechujących się atomizacją, zamieszkiwanie terenów oddalonych od centrów kulturowych, bierność polityczna, różnice etniczne, bieda, niska samoocena i brak solidarności grupowej.3
Uwarunkowania zewnętrzne i brak przystosowania się do nich powoduje, że jednostka zostaje odtrącona i jako aktor życia społecznego musi stawać przez cały czas naprzeciw większej grupy społecznej. Tym samym człowiek wykluczony ze społeczeństwa będzie reagował negatywnie wobec innych ludzi i będzie popadał z nimi w konflikty oraz wrogo reagował na próby nawiązania kontaktu. Jednym słowem jego postawę będzie cechował konflikt ze wszystkimi określonymi normami. Zachowanie takie jest odpowiedzią na nacisk wywierany przez normy na osobowość człowieka niedostosowanego do tych norm.4
Oczywiście można wskazać wiele przykładów indywidualnych przypadków ludzi wykluczonych z życia społecznego, do tego można wskazać na wiele przypadków w których doszło do przewartościowania przez wykluczonych obywateli norm społecznych. Warto jednak przy tej okazji wskazać na pewien fenomen załamania się struktury społecznej, jakim była sytuacja, która nie dokonała się na gruncie politycznym, ani też w jej konsekwencji nie doszło do zmiany układu politycznego, ale całkowitego przeistoczenia się norm i wartości mieszkańców jednego regionu.
Bardzo dobrym przykładem do analizy zależności międzygrupowych i poszerzenia się wpływów peryferii przestępczych może być sytuacja, jaka narodziła się w Chicago w okresie I Wojny Światowej. W mieście tym mieszkała w owym czasie duża liczba emigrantów z Europy, którzy nie mogli pozostać obojętni wobec wydarzeń rozgrywających się na drugiej półkuli. Wśród miejscowej ludności szybko powstały podziały i rosły konflikty na tle etnicznym odpowiadające podziałom w Europie.
Dodatkowy wpływ na zmiany w strukturze społecznej miasta miał powiązany z wydarzeniami wojennymi zaciąg młodych mężczyzn do służby wojskowej i dodatkowe zamówienia rządowe na potrzeby frontu. Taki układ spowodował niedobór siły roboczej w mieście.
W ciągu niespełna dwóch lat do miasta przybyło około pół miliona Murzynów. W mieście zaczęło dochodzić do poważnych starć na tle etnicznym. Frustracja czarnej społeczności była tym większa, im szybciej miasto rosło w siłę i bogactwo, które nie były udziałem najbiedniejszych. Zmiany w strukturze społecznej i rosnąca ilość konfliktów z tego powodu, a także z powodu panującego kultu norm i wartości na tle wydarzeń wojennych wzmocnił siłę struktur grup składających się z wykluczonych i zdegenerowanych społecznie jednostek, a także rodził nowe jednostki tego typu. Drogę do zaistnienia i upowszechnienia się tego typu sytuacji wzmocnił i dopomógł, a także całkowicie zdeterminował fakt przełamania bariery instytucjonalnej, która dokonała się odgórnie za sprawą legalizacji hazardu przez władze Chicago. Powstanie licznej struktury kasyn spowodowało instytucjonalizację dekadencji w systemie społecznym miasta i jej niekontrolowany rozrost. Miasto i życie w nim zdominował syndykat zbrodni. Wykluczone dotąd ze społeczeństwa jednostki zaczęły wkraczać w każdy aspekt życia w mieście na nie odnotowaną jak dotąd skalę. Stopniowo Chicago stawało się synonimem korupcji, gangsterstwa i przestępczości. W mieście zapanowało prawo dżungli wielkomiejskiej. Rozwój gangsterstwa w wzmocniła dodatkowo ustawa wprowadzająca zakaz produkcji, dystrybucji i importu alkoholu. Prohibicja stworzyła dodatkowy, sprzyjający klimat dla nielegalnego handlu alkoholem i związała z tym handlem zorganizowane grupy przestępcze. Wkrótce w skład wykluczonych obywateli zaczęli dołączać dotychczasowi członkowie innych grup społecznych takich, jak: politycy, sędziowie, prokuratorzy, nie wspominając już o policjantach, w strukturach których korupcja była w tym okresie na porządku dziennym. Taki stan świadczy o ścisłych powiązaniach relacji między strukturami mafijnymi a władzą, co stanowi powód do uznania siły dekadencji za dominującą.
Nie jest to jedyny przykład z historii międzyludzkich stosunków społecznych w których wzrost niektórych czynników sprzyjających w środowisku doprowadził do przewartościowania norm społecznych, ale też przykład ten świadczy o wielorakich podłożach społecznych i różnorodności przyczyn, dla których może dojść do zauważalnej obecności wykluczonych jednostek. Stan w którym utrzymywany jest niski poziom ilości jednostek nie mogących znaleźć możliwości legalnego dostosowania się do sposobu życia społeczności początkowo nie rodzi takiego niebezpieczeństwa, ale wykluczone społecznie osoby do przetrwania w nieprzyjaznym środowisku będą posuwać się do czynów mających na celu zdobycie tych środków.
Nierówny podział dóbr w społeczeństwie, a także wzrost luki społecznej między środowiskiem biednych i bogatych przy założeniu, że środowisko bogatych jest zawsze dużo mniejsze niż środowisko biedniejszych, może zrodzić wzrost aktywności społecznie wykluczanych, którzy z biegiem czasu stanowić może większość społeczną. Tym samym sensownym staje się ujęcie utrzymywania dużej ilości klasy średniej, która nie ma pobudek rewolucyjnych.
Wykluczony obywatel może być jednostką niebezpieczną i groźną z uwagi, że doznał wykluczenia społecznego. Wśród ludzi tych jest wiele osób obdarzonych wysokim poziomem inteligencji, determinacji i sprytu, a także umiejętności przywódczych i organizacyjnych, co skłania do sądzenia, że ludzie ci są zdolni do przetrwania w niesprzyjających warunkach, zdolni do kreowania organizacji mających na celu zaspokojenie własnych potrzeb, a także mający na celu ciągłe wzmacnianie swojej pozycji, z uwagi na reguły gry jakie panują w tego typu strukturach. Należy przy tym rozróżnić jednostki, które posuwają się do czynów antyspołecznych w celu poprawy sytuacji w społeczności na leprze, tak jak mieli to na celu na przykład twórcy rewolucji francuskiej, gdzie burżuazyjny system społeczny uniemożliwiał godne życie zdecydowanej większości uciemiężonych obywateli. A jednostkami które kierują się pobudkami mającymi charakter indywidualistycznej chęci zdobycia władzy, a także kierujący się i chcący wdrożyć idee braku tolerancji i dominacji.
Nie ma systemu polityczno-gospodarczego, który nie rodziłby wykluczenia. Idea socjalizmu jest temu najbliższa, długo jeszcze jednak przyjdzie czekać wykluczonym na zwycięstwo nad dotychczasowym systemem podziału dóbr.
Fryderyk Engels był zdania, że kryzysy odsłaniają niezdolność właścicieli kapitału do dalszego rządzenia nowoczesnymi siłami wytwórczymi.5 Za współczesne siły wytwórcze uznać można indywidualne jednostki działające na rynku bez potrzeby wykonywania pracy najemnej. Postęp technologiczny wzmacnia doskonałość wolnego rynku i rodzi możliwość sieciowej a nie hierarchicznej współpracy między poszczególnymi wykonawcami pracy. Taka zmiana powoduje, spadek społecznego wykluczenia z powodu nie wystarczającej ilości miejsc pracy i daje szanse, poprzez rozdrobnienie rynku, sprzedaży swoich dóbr dużo większej rzeszy nowych producentów.
1I. Tomys, Formalne członkowstwo a rzeczywiste uczestnictwo społeczne – problem marginalizacji społecznej, [w:] J. Wawrzyniak (red.), Socjologiczne i psychologiczne aspekty przemocy, Wyd. Wyższej Szkoły Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi, Łódź 2007, s. 293.
2 S. Skorupka, H. Anderska, Z. Łempicka, Mały słownik języka polskiego, PWN, Warszawa 1969, s. 783.
3 I. Tomys, Formalne członkowstwo a rzeczywiste uczestnictwo społeczne – problem marginalizacji społecznej, [w:] J. Wawrzyniak (red.), op.cit., s. 293.
4 C. Czapów, Młodzież a przestępstwo, NASZA KSIĘGARNIA, Warszawa 1969, s. 34.
5 K. Marks, Dzieła wybrane, Spółdzielnia Wyd. KSIĄŻKA, Warszawa 1947, s. 253.
Społeczność składa się także z jednostek pozbawionych statusu społecznego, czyli osób bez przynależności i akceptacji większej ilości grup. Istnienie tych ludzi nie mieści się w ogóle normatywnych stosunków społecznych, jakie tworzą się między ludźmi pozostającymi we wzajemnych stosunkach wynikających z ich udziału w procesach produkcyjnych.1
Ludzie pozbawieni statusu społecznego nie są traktowani w sposób dosłowny, a w mniemaniu większości zasługują na określenie obywatela drugiej kategorii. Ci odtrąceni członkowie społeczności nie są brani pod uwagę, jako jednostki istotne w realizacji zadań dotyczących funkcjonowania danej społeczności. Należy nadmienić, że funkcjonowanie społeczności zostanie zakłócone bez osób podejmujących się najcięższych i najbardziej niewdzięcznych zawodów, a także osób o niskim statusie społecznym. Tu jednak mowa jest osobach wyalienowanych ze społeczności i pozbawionych owego statusu.
W realiach życia społecznego są to zatem ludzie usytuowani na końcu łańcucha akceptowalnych zachowań, norm i wartości, tzn. m.in. osoby oddające się nałogom i tym samym uzależnione od alkoholu i narkotyków, a także osoby bezdomne nie podejmujące się pracy. Tacy ludzie pozbawieni są ogólnie przyjętego statusu społecznego i nie uczestniczą w środowisku zawodowym, lub też ich uczestnictwo w nim ma charakter marginalny i tym samym łatwo zastępowalny.2
Osoby wykluczone to jednostki, które nie mieszczą się w ogólnie współcześnie przyjętej strukturze społecznej. Mają zatem ograniczone do minimum powiązania z tą strukturą i nawiązują dłuższe kontakty z jednostkami sobie tożsamymi, które również nie należą w pełni do tej struktury społecznej. Obecność tych ludzi w społeczności jest zbędna i kłopotliwa, a funkcjonowanie społeczeństwa bez tego typu elementu nie spowoduje zachwiania struktury, a nawet brak tego typu jednostek stanowiłoby dla struktury możliwość efektywniejszego działania (w tym miejscu trzeba jednak założyć, że ten czynnik nie może ulec całkowitej eliminacji, bo rozrost środowiska przyczynia się do powstawania nowych właściwości struktury). Są to zatem jednostki przynależące do grup, które stoją na drodze postępowi i dalszej budowie kroczącego do przodu społeczeństwa. Zbyt duży przyrost jednostek o braku statusu społecznego może być oznaką niedostosowania się konstrukcji społecznej do rzeczywistości i zachwiać, a nawet zburzyć panujący ład społeczny i model gospodarczy.
Pozycja marginalna, czyli mniej istotna, mało ważna i uboczna w społeczeństwie może dotyczyć w szczególności osób nie posiadających statusu społecznego ze względu na ubogą ilość środków materialnych. Taki stan dyskryminuje te jednostki w opinii społecznej jako nie posiadające umiejętności do radzenia sobie w życiu, a także jako jednostki nie nadążające za kroczącymi zmianami w środowisku aktywności ludzkiej. Brak specjalizacji zawodowej lub brak stałego zatrudnienia przy braku środków materialnych dodatkowo dyskryminuje te jednostki z uwagi na brak przynależności klasowej. Natomiast zachowanie przestępcze, będące konsekwencją niedostosowania są dodatkowo czynnikiem dyskryminującym jednostkę jako prawowitego obywatela.
Zatem, brak akceptacji może przychodzić z wielu stron i bardzo prawdopodobnym jest, że brak akceptacji na jednym poziomie relacji społecznych prowadzić będzie do braku akceptacji w innych grupach o wyższym statusie społecznym. Nie wykluczone pozostaje jednak twierdzenie, że w innych warunkach i przy innej strukturze społecznej jednostki te nie mogłyby znaleźć się w centrum relacji.
Problem braku statusu i marginalizacji bardzo dobrze unaocznia pod względem teoretycznym przykład z innych nauk przyrodniczych. Zróżnicowana struktura drzewostanu pokazuje, że w wyniku podziału liczby drzew w lesie pod względem różnych, typowych dla drzew cech, będzie można wyodrębnić w strukturze dominujące liczebnie drzewa. Jeżeli cecha ta jest akurat determinantą istnienia obrazu lasu w danym kształcie, to drzewa posiadające najmniejszą ilość tej cechy nie będą pełnić niezbędnych funkcji podtrzymujących tę strukturę i ich obecność ma marginalne znaczenie dla obrazu tego drzewostanu.
Podobny przykład mogący tłumaczyć specyfikę marginalizacji można odnaleźć w realiach społecznego funkcjonowania partii politycznych. Ugrupowania cieszące się współcześnie największym wyrazem poparcia są tym samym partiami, które spełniają pragnienia dominującej grupy obywateli. Inne grupy polityczne są marginalizowane w obecnym stanie świadomości kulturowej. Zmiana tej kultury, jak i zmiana pragnień szerszej rzeszy społeczności zostanie wyrażona w zmianie struktury partii znajdujących miejsce w sejmie i tym samym marginalizacji politycznej ulegną partie, które dotychczas sprawowały władzę.
Widać zatem, że struktura społeczna może zmiennie determinować marginalizację społeczną. Ale owy margines zawsze będzie wzbudzał w ludziach negatywne odczucia, takie jak lęk, pogardę i obrzydzenie. Jest to bowiem zawsze łamanie jakichś współcześnie przyjętych norm, nawet jeśli ogólnie przyjęte normy są nienormatywne. Dlatego na przykład palenie książek przez nazistów w owym czasie i przy owej strukturze społecznej było wartością godną naśladownictwa przez większą część społeczeństwa, ale dla co poniektórych grup w tamtej strukturze społecznej było to w dalszym ciągu zachowanie godne marginalizacji. Warto zatem zauważyć, że w jednym czasie i w jednej społeczności, różne grupy społeczne charakteryzują się specyficzną marginalnością i mogą mieć różną świadomość swojego statusu i zajmować wobec niego różne postawy (od buntu po akceptację) co w konsekwencji prowadzi do tak różnych zachowań.
W ujęciu modelowym można więc marginalizację społeczną powiązać z brakiem wyraźnego statusu społecznego i z budowaną przepaścią między grupami, z których grupa marginalizowana jest wykluczana z życia społecznego i celowo izolowana. Tworzą się więc w strukturze społecznej dwa przeciwstawne sobie środowiska będące wobec siebie w konflikcie, który cechuje się totalnie innym podejściem aksjologicznym. Wielopoziomowość konfliktu nigdy nie pozwoli dojść tym grupom do konsensusu. Wieczna opozycja nie oznacza jednak, że stan równowagi lub przewagi między tymi środowiskami jest stały. Jedno środowisko stanowi zatem centrum, które jest silne i ma poparcie większości, a drugie stanowi peryferiom życia społecznego, jest marginalizowane i słabsze pod względem ilościowym i jakościowym. Peryferiom jest zacofane i stanowi przyczółek dla grup wycofujących się z uczestnictwa w dominującym środowisku. Tym samym jednostki wchodzące w skład środowisk będących na peryferiom życia społecznego ulegają degradacji.
Jednakże przy rosnącej masie jednostek nieprzystosowanych do aktualnych warunków środowiskowych, peryferia mogą stać się dominującą częścią struktury społecznej i mogą przejąć władzę nad kreowaniem się wzorców kulturowych i stać się determinantem przyszłych dążeń ludzkich, spychając tym samym normatywne centrum do marginalnej roli w strukturze społecznej.
Warunki sprzyjające rozrastaniu się struktur dekadenckich to: rodzaj aktywności zawodowej nie dający stabilizacji i pewności społecznej, przynależność do grup mniejszościowych cechujących się atomizacją, zamieszkiwanie terenów oddalonych od centrów kulturowych, bierność polityczna, różnice etniczne, bieda, niska samoocena i brak solidarności grupowej.3
Uwarunkowania zewnętrzne i brak przystosowania się do nich powoduje, że jednostka zostaje odtrącona i jako aktor życia społecznego musi stawać przez cały czas naprzeciw większej grupy społecznej. Tym samym człowiek wykluczony ze społeczeństwa będzie reagował negatywnie wobec innych ludzi i będzie popadał z nimi w konflikty oraz wrogo reagował na próby nawiązania kontaktu. Jednym słowem jego postawę będzie cechował konflikt ze wszystkimi określonymi normami. Zachowanie takie jest odpowiedzią na nacisk wywierany przez normy na osobowość człowieka niedostosowanego do tych norm.4
Oczywiście można wskazać wiele przykładów indywidualnych przypadków ludzi wykluczonych z życia społecznego, do tego można wskazać na wiele przypadków w których doszło do przewartościowania przez wykluczonych obywateli norm społecznych. Warto jednak przy tej okazji wskazać na pewien fenomen załamania się struktury społecznej, jakim była sytuacja, która nie dokonała się na gruncie politycznym, ani też w jej konsekwencji nie doszło do zmiany układu politycznego, ale całkowitego przeistoczenia się norm i wartości mieszkańców jednego regionu.
Bardzo dobrym przykładem do analizy zależności międzygrupowych i poszerzenia się wpływów peryferii przestępczych może być sytuacja, jaka narodziła się w Chicago w okresie I Wojny Światowej. W mieście tym mieszkała w owym czasie duża liczba emigrantów z Europy, którzy nie mogli pozostać obojętni wobec wydarzeń rozgrywających się na drugiej półkuli. Wśród miejscowej ludności szybko powstały podziały i rosły konflikty na tle etnicznym odpowiadające podziałom w Europie.
Dodatkowy wpływ na zmiany w strukturze społecznej miasta miał powiązany z wydarzeniami wojennymi zaciąg młodych mężczyzn do służby wojskowej i dodatkowe zamówienia rządowe na potrzeby frontu. Taki układ spowodował niedobór siły roboczej w mieście.
W ciągu niespełna dwóch lat do miasta przybyło około pół miliona Murzynów. W mieście zaczęło dochodzić do poważnych starć na tle etnicznym. Frustracja czarnej społeczności była tym większa, im szybciej miasto rosło w siłę i bogactwo, które nie były udziałem najbiedniejszych. Zmiany w strukturze społecznej i rosnąca ilość konfliktów z tego powodu, a także z powodu panującego kultu norm i wartości na tle wydarzeń wojennych wzmocnił siłę struktur grup składających się z wykluczonych i zdegenerowanych społecznie jednostek, a także rodził nowe jednostki tego typu. Drogę do zaistnienia i upowszechnienia się tego typu sytuacji wzmocnił i dopomógł, a także całkowicie zdeterminował fakt przełamania bariery instytucjonalnej, która dokonała się odgórnie za sprawą legalizacji hazardu przez władze Chicago. Powstanie licznej struktury kasyn spowodowało instytucjonalizację dekadencji w systemie społecznym miasta i jej niekontrolowany rozrost. Miasto i życie w nim zdominował syndykat zbrodni. Wykluczone dotąd ze społeczeństwa jednostki zaczęły wkraczać w każdy aspekt życia w mieście na nie odnotowaną jak dotąd skalę. Stopniowo Chicago stawało się synonimem korupcji, gangsterstwa i przestępczości. W mieście zapanowało prawo dżungli wielkomiejskiej. Rozwój gangsterstwa w wzmocniła dodatkowo ustawa wprowadzająca zakaz produkcji, dystrybucji i importu alkoholu. Prohibicja stworzyła dodatkowy, sprzyjający klimat dla nielegalnego handlu alkoholem i związała z tym handlem zorganizowane grupy przestępcze. Wkrótce w skład wykluczonych obywateli zaczęli dołączać dotychczasowi członkowie innych grup społecznych takich, jak: politycy, sędziowie, prokuratorzy, nie wspominając już o policjantach, w strukturach których korupcja była w tym okresie na porządku dziennym. Taki stan świadczy o ścisłych powiązaniach relacji między strukturami mafijnymi a władzą, co stanowi powód do uznania siły dekadencji za dominującą.
Nie jest to jedyny przykład z historii międzyludzkich stosunków społecznych w których wzrost niektórych czynników sprzyjających w środowisku doprowadził do przewartościowania norm społecznych, ale też przykład ten świadczy o wielorakich podłożach społecznych i różnorodności przyczyn, dla których może dojść do zauważalnej obecności wykluczonych jednostek. Stan w którym utrzymywany jest niski poziom ilości jednostek nie mogących znaleźć możliwości legalnego dostosowania się do sposobu życia społeczności początkowo nie rodzi takiego niebezpieczeństwa, ale wykluczone społecznie osoby do przetrwania w nieprzyjaznym środowisku będą posuwać się do czynów mających na celu zdobycie tych środków.
Nierówny podział dóbr w społeczeństwie, a także wzrost luki społecznej między środowiskiem biednych i bogatych przy założeniu, że środowisko bogatych jest zawsze dużo mniejsze niż środowisko biedniejszych, może zrodzić wzrost aktywności społecznie wykluczanych, którzy z biegiem czasu stanowić może większość społeczną. Tym samym sensownym staje się ujęcie utrzymywania dużej ilości klasy średniej, która nie ma pobudek rewolucyjnych.
Wykluczony obywatel może być jednostką niebezpieczną i groźną z uwagi, że doznał wykluczenia społecznego. Wśród ludzi tych jest wiele osób obdarzonych wysokim poziomem inteligencji, determinacji i sprytu, a także umiejętności przywódczych i organizacyjnych, co skłania do sądzenia, że ludzie ci są zdolni do przetrwania w niesprzyjających warunkach, zdolni do kreowania organizacji mających na celu zaspokojenie własnych potrzeb, a także mający na celu ciągłe wzmacnianie swojej pozycji, z uwagi na reguły gry jakie panują w tego typu strukturach. Należy przy tym rozróżnić jednostki, które posuwają się do czynów antyspołecznych w celu poprawy sytuacji w społeczności na leprze, tak jak mieli to na celu na przykład twórcy rewolucji francuskiej, gdzie burżuazyjny system społeczny uniemożliwiał godne życie zdecydowanej większości uciemiężonych obywateli. A jednostkami które kierują się pobudkami mającymi charakter indywidualistycznej chęci zdobycia władzy, a także kierujący się i chcący wdrożyć idee braku tolerancji i dominacji.
Nie ma systemu polityczno-gospodarczego, który nie rodziłby wykluczenia. Idea socjalizmu jest temu najbliższa, długo jeszcze jednak przyjdzie czekać wykluczonym na zwycięstwo nad dotychczasowym systemem podziału dóbr.
Fryderyk Engels był zdania, że kryzysy odsłaniają niezdolność właścicieli kapitału do dalszego rządzenia nowoczesnymi siłami wytwórczymi.5 Za współczesne siły wytwórcze uznać można indywidualne jednostki działające na rynku bez potrzeby wykonywania pracy najemnej. Postęp technologiczny wzmacnia doskonałość wolnego rynku i rodzi możliwość sieciowej a nie hierarchicznej współpracy między poszczególnymi wykonawcami pracy. Taka zmiana powoduje, spadek społecznego wykluczenia z powodu nie wystarczającej ilości miejsc pracy i daje szanse, poprzez rozdrobnienie rynku, sprzedaży swoich dóbr dużo większej rzeszy nowych producentów.
1I. Tomys, Formalne członkowstwo a rzeczywiste uczestnictwo społeczne – problem marginalizacji społecznej, [w:] J. Wawrzyniak (red.), Socjologiczne i psychologiczne aspekty przemocy, Wyd. Wyższej Szkoły Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi, Łódź 2007, s. 293.
2 S. Skorupka, H. Anderska, Z. Łempicka, Mały słownik języka polskiego, PWN, Warszawa 1969, s. 783.
3 I. Tomys, Formalne członkowstwo a rzeczywiste uczestnictwo społeczne – problem marginalizacji społecznej, [w:] J. Wawrzyniak (red.), op.cit., s. 293.
4 C. Czapów, Młodzież a przestępstwo, NASZA KSIĘGARNIA, Warszawa 1969, s. 34.
5 K. Marks, Dzieła wybrane, Spółdzielnia Wyd. KSIĄŻKA, Warszawa 1947, s. 253.